s Rozmowy przedstawicieli Solidarności z dyrekcją Poczty Polskiej w Ustroniu Rozmowy Solidarności z dyrekcją Poczty Polskiej w Ustroniu - jak na razie - obie strony oceniają pozytywnie. Przed spotkaniem związkowcy zapowiadali strajk pocztowców w całej Polsce. Bogumił Nowicki, przewodniczący NSZZ "Solidarność" pracowników Poczty Polskiej, na razie jest zadowolony z przebiegu rozmów. Z postulatów, z którymi związkowcy rozpoczynali rozmowy, pozostał już tylko postulat płacowy. Zdaniem Nowickiego, pierwszy raz od wielu miesięcy osiągnięto pewne postępy i jest szansa, że rozmowy zakończą się jeszcze dzisiaj. Pełnomocnik dyrektora generalnego Poczty Polskiej, Jerzy Skiniewski także jest optymistą. Uważa, że pracownicy zasłużyli na podwyżki i dyrekcja robi wszystko, żeby je otrzymali. Solidarność domaga się wzrostu płacy podstawowej o 100 zł dla najgorzej zarabiających pracowników, od listonoszy po osoby sortujące listy. W sumie dotyczy to 88 tysięcy osób. Rozmowy trwają.
SygnalyDnia / Bogdan Borusewicz o kampanii wyborczej i Marku Dukaczewskim
Marszałek Senatu uważa, że premier, godząc się na debatę z Aleksandrem Kwaśniewskim, wspiera lewicę. Bogdan Borusewicz powiedział w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że Jarosław Kaczyński staje się w ten sposób kolejnym politykiem, który "wspiera lewą nogę". Zdaniem Bogdana Borusewicza, dziwna jest sytuacja, w której PiS oskarża Platformę o dążenie do koalicji z LiD, a sam wspiera lewicę. Marszałek, pytany o koalicję PO z Lewicą i Demokratami, powiedział, że po sojuszu PiS-u, LPR i Samoobrony wszystko jest możliwe. Marszałek Borusewicz, kandydujący do Senatu z list PO, uważa, że brutalna kampania wyborcza jest robiona na zapotrzebowanie mediów. Według niego, tak ostry ton kampanii narzucił premier Jarosław Kaczyński, który - jak się wyraził - "zarządza polityką poprzez konflikt". Gość "Sygnałów Dnia" uznał, że taka kampania jest niekorzystna, bo działa na emocje, a nie na rozum. Pytany o sprawę szkolenia w Moskwie byłego szefa WSI Marka Dukaczewskiego, marszałek Borusewicz powiedział, że jest to sprawa znana. Koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann pokazał wczoraj w telewizji TVN24 dokument potwierdzający, że były szef WSI w 1989 roku odbył szkolenie w ministerstwie obrony ZSRR. Według gościa "Sygnałów Dnia", samo szkolenie nie musi jeszcze świadczyć, iż ktoś był agentem. Zdaniem Bogdana Borusewicza, byłaby to "prosta, a nawet prostacka" wizja świata.